b78Wielu z nas myśli, że architektura z nami była od zawsze. Architekci zawsze tworzyli, a za ich sprawą cały czas powstawały nowe budynki. Tak jednak nie było. Warto spojrzeć tu choćby na czasy tubylcze, gdzie każdy był swoim architektem. Jak się to działo? Każdy musiał budować własny dom, ponieważ nie było od tego specjalistów. Ludzie w ówczesnym czasie nie osiedlali się nigdzie na stałe, bowiem prowadzili koczowniczy tryb życia, a więc kiedy na jednym miejscu skończyło się pożywienie przemieszczali się po prostu na drugie. Wtedy to najczęściej mężczyźni zajmowali się budową, a budowano bez projektu. Utarł się oczywiście jakiś model domu, ale panowała zupełna wolność w dobieraniu materiałów, jakże i w wyglądzie. Takie budowle najczęściej powstawały bardzo szybko, bo też materiały nie potrzebowały czasu, by się ze sobą zeschnąć. Budowano z tego co dało się znaleźć na ziemi, a więc z kijów, gliny, a czasami nawet łajna. Wszystko to była zlepka- nie dom, która potrafiła wytrzymać maksymalnie kilka miesięcy do roku. Jako taka architektura zaczęła się wytwarzać w epoce rolniczej, gdzie ludzie byli już osiedleni i uprawiali ziemie. Wtedy na jednym miejscu spędzali niemal całe życie, dlatego też chcieli mieszkać w jak najlepszym domu, do czego sumiennie dążyli. Pierwsi architekci oczywiście nie tworzyli wspaniałych budynków, ani pięknych budowli, tylko funkcjonalne i wytrzymałe domy. Wszystko oczywiście się rozwijało i z biegiem lat nabierało rumieńców. Do dziś są plemiona, które pojęcia architektura nie znają, choć są już na wymarciu.

© 2009 Copyright - Portal - Architektura i nie tylko - Wszelkie prawa zastrzezone.